Nocne pakowanie – wcale nie na silowni

Zaraz po Tongariro uderzylismy do Te Puke, swiatowej stolicy owocow kiwi. Tamze Kevin, nasz szef szefow, z ktorym poznalismy sie jeszcze hen hen temu w Kerikeri, sprawuje piecze nad jedna z pakowalni i moze zalatwi nam prace. Jak sie okazuje, praca lezy na ulicy – zostajemy zatrudnieni na wejsciu, bez zbednych pytan, a papiery czekaly…

Tongariro Alpine Crossing

Przeszlismy! Najbardziej popularna jednodniowa wyprawa w nowej zelandii, jednoczesnie jedna z najciekawszych na swiecie, bo prowadzaca przez kilka aktywnych wulkanow. Widoki nie z tej ziemi, wspinaczki tez ociupinka. Calkowita dlugosc szlaku to ponad 20km, najwyzszy punkt to prawie 2000 metrow npm. Szczesliwie, wybralismy dobry dzien na wyprawe, poniewaz nie bylo ani za cieplo, ani za…

Tour the South

W Arrowtown spedzilismy troche ponad dwa miesiace i bardzo polubilismy to miejsce. Zal bylo wyjezdzac, bo mimo ze tyle czasu tu spedzilismy to tak naprawde nie mielismy zbytnio okazji tak naprawde tam pobyc, polazic i sie nacieszyc. Pracowalismy ciezko w lokalnej restauracji. Duza zaleta bylo to ze znajdowala sie ona w samym centrum miasteczka, na…

Kiwi nuty

Troche nam sie zeszlo z pierwsza porzadna playlista z Nowej Zelandii, ale zglebialismy temat powoli i troche od niechcenia wiec po 10ciu miesiacach dopiero zebralismy jakas pule, ktora bardzo chcemy sie z Wami podzielic. Latwo byloby oczywiscie wrzucic hiciory wszedzie juz znanej Lorde czy Stana Walkera z talento-fabrycznego programu telewizyjnego, ale postaralismy sie nieco bardziej….

Arrowtown

Jednak dojechalismy. Bylo kilka chwil grozy ale dalismy rade, a raczej Estima dala rade. Droga do Queenstown pod sam koniec okazala sie prawie pionowa, co nie pomoglo spalaniu. Mielismy strach w oczach jak na jednym z ostatnich podjazdow, na srodku gorki, toyka zakrztusila sie. Gaz w podloge, poszla dalej i od tego momentu bylo juz…

Mt. Cook National Park

W drodze do parku przejechalismy przez Twizel, miasto-nic lecz o ciekawej historii. Mianowicie parenascie lat temu zostal zrealizowany projekt mega elektrowni wodnej, bazujacej na przeplywie wody pomiedzy jeziorami. Miasteczko powstalo tylko w celu zapewnienia zakwaterowania pracownikom i po zakonczeniu inwestycji mialo byc zburzone. Ludnosc sie jednak nie zgodzila i tak istnieje do dzis. Wracajac do…

Z Christchurch pod Mt. Cook

Kilka dni zabawilismy w okolicach ChCh, zeby zobaczyc co sie dalo, zwlaszcza, ze camping byl za darmo. Nadszedl w koncu czas, zeby zmierzyc sie z dalsza przygoda i ruszyc dalej. Wybor trasy padl na Jezioro Tekapo, omijajac Ashburton – glownie dlatego, ze sa tam tylko wielkie rowniny wypelnione krowami. Stolica przemyslu mlecznego, moznaby rzec. Wybor…

National Army Museum in Waiouru, NZ

Gratka dla wielbicieli wojskowosci – jak w temacie. Duzo ciekawych rzeczy, muzeum tez calkiem spore. Podstawowe pytanie, ktore nasuwa sie na mysl, to czym tak naprawde moze pochwalic sie Nowozelandzka Armia? Okazuje sie, ze calkiem sporo! Nie ma sie co rozpisywac, zobaczcie sami.

Christchurch – miasto kreatywnosci i niezlomnego ducha

Doslownie. W 2010 miasto nawiedzilo potezne trzesienie ziemi, ktore zniszczylo duzo zabudowan w miescie, rowniez zabytkowych. Jakby tego bylo malo, w 2011 przyszlo kolejne, rownie destrukcyjne w swojej sile. Dzisiaj miasto wciaz podnosi sie ze skutkow tych obu tragedii. Powstaly cale konsorcja i fundusze odbudowy miasta, ktore dopiero pod koniec 2013 roku finalnie zatwierdzily plan…

Picton i poczatek poludniowej przygody

Jak tylko postawilismy stope na poludniowej wyspie od razu poczulismy roznice w klimacie. Trudno to okreslic ale ewidentnie wyspa polnocna i poludniowa to dwa rozne swiaty. Samo Picton to male i ciche miasteczko, ktore z reguly ozywa wraz z harmonogramem rejsow promow. Pomiedzy promami jest sennie i spokojnie, wrecz pusto. Tuz przed nasza przeprawa stwierdzilismy,…

Ekspresem na południową wyspę

Po zwiedzeniu polwyspu Coromandel okazalo sie ze nasz budzet wymaga natychmiastowej akcji reanimacyjnej, takze mimo ze na polnocnej wyspie zostalo nam jeszcze calkiem sporo miejsc do odwiedzenia to postanowilismy zostawic je sobie na kwiecien/maj kiedy wrocimy do Te Puke na sezon kiwi. Ruszylismy wiec najpierw do Taurangi aby znow zobaczyc sie z naszym ulubionym szefem…

Lazy Christmas and a sunny New Year

Droga do Auckland obyła się bez większych problemów, ponieważ nie jest to wcale tak daleko, a poza tym w większości jedzie się trasą o standardzie europejskiej autostrady. Prawdę mówiąc, przybyliśmy dużo wcześniej niż sądziliśmy, a nie chcąc z nienacka napadać Caro i Ed’a postanowiliśmy się poszwędać po centrum handlowym w Onehundze i popatrzeć na nowozelandzki…