Tawharanui ściaga kapcie

No właśnie tego szukaliśmy! Wszystko było pieknie ładnie dotychczas, ale kapcie nie spadały. A teraz troche spadły. Trzymamy je jeszcze ile sił, żeby starczyło na południowa wyspe, która ma być “spectacular!”, “stunning!” Itp.
Po dobrej porcji snu, niespiesznym śniadaniu i dawce naszego ulubionego capuccino, z kciukami w góre ruszyliśmy w kierunku rezerwatu tawharanui na półwyspie jeszcze kawałek za znana nam już Matakana. Zaraz za Warkworth złapaliśmy pierwszego “stopa”. Zajęło nam to chwile bo w okolocach miast każdy gdzieś sie spieszy i nie tak chętnie zatrzymuje. Z przemiłym panem dotarliśmy do Matakany,a potem złapaliśmy jeszcze trzy podwózki. Jedna z dziewczyna pochodzaca z afryki, druga z emerytami kiwi w kamperze, a ostatnia i najlepsza była również ze starszym emerytowanym jegomościem, który zaoferował nam od razu powrot prosto do Warkworth po kilku godzinach. Spokojni o opcje powrotu po zmroku ruszyliśmy szlakiem w kierunku najbardziej wysuniętego punktu na półwyspie zwanego Takatu Point. Widoki od poczatku były fantastyczne. Piekne plaże, zatoki, pagórki, wydmy, klify itp. Czasu mieliśmy niecałe 3h więc marsz był żwawy. Szlak w większości prowadził nas wzdłuż wybrzeża przez wielkie pola na których pasło sie setki owieczek. Teraz mamy tutaj sezon cielenia się bydła, więc oczywiście co chwile rozczulaliśmy się nad maluchami, które beczac i podskakujac uciekały przed nami do swoich rodzicielek. Trafiło sie kilka odważniejszych, które nieśmiało podchodziły do nas zaciekawione, ale generalnie robiliśmy niezłe zamieszanie na polu. Fotografowaliśmy wszystko dookoła, bo co chwila pojawiały się coraz to lepsze widoki. Końcowy punkt był również niezwykle satysfakcjonujacym finałem szlaku. Widoki naprawde zapierały dech. Dzień na taki spacer był wprost idealny. Cieplutko, słońce grzało jak szalone, lekka bryza od oceanu,czyste niebo, a w powietrzu słodki zapach kwiatów manuka. Bosko. Wracajac na parking do naszego “transportu” mogliśmy podziwiać wspaniały zachód słońca z różnych perspektyw, wiec sceneria wciaż ulegała zmianom. Jedyna trudność to slalom pomiędzy setkami czy tysiacami owczych odchodów, co troche utrudniało rozgladanie się na boki i podziwianie widoków. Od kupy jednak chyba jeszcze nikt nie zginał, więc “no worries” jak to mawia nasz host 😉
Powrót odbył sie zgodnie z planem, wiec po 30minutach byliśmy w naszej głównej kwaterze, gdzie czekała na nas kolacja. Dzień idealny! 🙂
Enjoy the views:D

Wybaczcie brak opisów zdjec, ale zajełoby nam to wieki a wszystko jest w zasadzie z jednego miejsca i zgodnie z kolejnoscia zdarzen, wiec mamy nadzieje ze dacie rade dopasowac obrazki do czesci wpisu. W razie watpliwosci, pomozemy! 🙂

20130805-105812.jpg

20130805-105834.jpg

20130805-105855.jpg

20130805-105915.jpg

20130805-105937.jpg

20130805-105956.jpg

20130805-110023.jpg

20130805-110105.jpg

20130805-110137.jpg

20130805-110149.jpg

20130805-110215.jpg

20130805-110228.jpg

20130805-110253.jpg

20130805-110304.jpg

20130805-110342.jpg

20130805-110405.jpg

20130805-110430.jpg

20130805-110447.jpg

20130805-110510.jpg

20130805-110524.jpg

20130805-110602.jpg

20130805-110620.jpg

20130805-110641.jpg

20130805-110659.jpg

20130805-110719.jpg

20130805-110740.jpg

20130805-110757.jpg

20130805-110813.jpg

20130805-110835.jpg

20130805-110851.jpg

20130805-110908.jpg

20130805-110921.jpg

20130805-110933.jpg

20130805-110952.jpg

20130805-111003.jpg

20130805-111015.jpg

20130805-111028.jpg

20130805-111040.jpg

20130805-111057.jpg

20130805-111049.jpg

20130805-111113.jpg

20130805-111104.jpg

20130805-111129.jpg

11 Comments Add yours

  1. wygląda trochę jak Irlandia. te małe owieczki wymiatają! 😉

  2. K. Sz. says:

    Rzeczywiście owieczki są naprawdę naj…naj… Na jednym ze zdjęć został złapany bażant w locie, czy mi się wydaje?

    1. fszczesniak says:

      To new zealand fantail czyli nowozelandzka wachlarzowka. Swietny i odwazny ptaszek, potrafi latac bardzo blisko ludzi.

  3. K. Sz. says:

    No właśnie. Nie byłem pewny tego bażanta. Ogólnie dużo naprawdę ładnych widoków. A jak pachnie NZ? Manuka etc.

    1. fszczesniak says:

      Juz nie czujemy ale ogolnie wszedzie jest bardzo swieze powietrze

  4. Kate47 says:

    Przed czym ostrzega, czy może raczej czego zabrania ten żółty trójkąt?

    1. fszczesniak says:

      To jest meska toaleta, mozna sikac z klifu 😀

      1. Kate47 says:

        Bardzo dziękuję za próbkę niezbyt lotnego humoru. Od tej pory żadnych moich wpisów nie będzie. The end.

  5. jedna owca dla mnie, chodźby nie wiem co! dzięki temu przydomek Pimpuś zyska właściciela ;P i może to lepiej, że ostatecznie nie będzie to pies 😉 widoczki miodzio! oj poszalałoby się z aparatem, ojjjjjj 🙂 buziole :*

    1. fszczesniak says:

      Owca pimpuś musi być łaciata, skaczaca i nie powinna nigdy dorosnać. Tak ja to widze ;))) Bierzcie te aparaty i przybywajcie, a my tu ogarniemy pare takich i lepszych miejsc do szaleństw z trzecim okiem 😉 a jak sie miewa Bolek Gałgan?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s