Ostatni pląs, ostatnia luneta i wschód słońca

impreza1 dach2after

 

W piątkowy wieczór mieliśmy ostatnią oficjalną okazję żeby się spotkać, zabawić, wypić zdrowie lub wyrównać rachunki z przyjaciółmi i znajomymi zanim zdezerterujemy z kraju. Wszyscy wyszli z tego cało, mimo że wieczór zakończył się na dachu wieżowca o świcie. Całe szczęście nikt nie rzucił się w przepaść. Wypiliśmy ostatnie toasty, powitaliśmy dzień w pięknych okolicznościach i rozeszliśmy się w swoje strony, aby w spokoju dojść do siebie i przetrawić wrażenia. W trakcie zabawy prowadziliśmy dodatkowo wyprzedaż garażową, celem dalszego zbierania środków na podróż i pozbywania się tego czego na pewno nie weźmiemy do plecaków, a co nam również nie będzie potrzebne, jeśli wrócimy. Datki “co łaska” były tak hojne, że ledwie się w portfelu zmieściły. To po raz kolejny pokazało nam jakich fantastycznych ludzi mieliśmy wokół siebie. Czyli jednak jest do czego wracać ;))

Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli. Tym którzy nie dotarli współczujemy, ze przegapili taką imprezę ;))

 

Odliczanie finiszuje. Jeszcze 9 dni!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s